środa, 18 lutego 2015

Wspólne dzierganie i czytanie (4)

Kolejny tydzień w wyzwaniu zainicjowanym przez Maknetę Wspólne dzierganie i czytanie więcej tu
U mnie dalej szajba na Monikę Szwaję, a że poprzedni tydzień za sprawą parszywego przeziębienia na chwilę przyszpilił mnie do łóżka to i przeczytałam zdecydowanie więcej niż zrobiłam na drutach, bo bolące mięśnie nie pozwalały mi ich utrzymać. Mąż stwierdził, że "naprawdę jesteś chora". 
Na drutach przeróbka komina, którego brzegi w denerwujący sposób się wywijały, a ponieważ nie cierpię przeróbek to jakoś bez serca mi to idzie, a raczej nie idzie. W dodatku na dworze robi się cieplej więc niewykluczone, że UFOk z tego będzie. Tym bardziej, że jutro świeżutka dostawa nowiutkich wełenek w ilości pół hurtowej :) :) :) :).
Czytam "Gosposię prawie do wszystkiego" to opowiadanie o Mari, która ucieka od męża po tym jak po rozmowie o powrocie do pracy dochodzi do rękoczynów. Mimo, że Maria jest wykształcona to chcąc zyskać czas na poukładanie sobie wszystkiego od początku postanawia podjąć pracę gospodyni. Jest niezwykle zorganizowana, umie świetnie gotować więc szybko staje się kimś w rodzaju perfekcyjnej pani domu bez której pracodawcy nie wyobrażają sobie dalszego funkcjonowania. 
Kolejna bardzo przyjemna książeczka- polecam. 
A cytat na dziś "Nie zawsze najmądrzejsze nawet maksymy sprawdzają się w praktyce. Zanim Maria zrobiła tysiąc krokecików, a tym bardziej zanim nadeszła wiosna, okazało się, że ktoś już myśli i podejmuje decyzje". str.207 części 2

16 komentarzy:

  1. Nie dziwię się Twojej "szajbie" ja sama połknełam Szwaję w dwa dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba powinnam nazwać "Szwajbą"

      Usuń
  2. No cóż ja też lubię Szwaję. Sporo już jej książek przeczytałam ale tej pozycji jeszcze nie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sympatyczna pozycja i jak to u Szwaji pojawiają się bohaterowie poprzednich książek min.pani Liliana z "zatoki trujących jabłuszek" pani Róża i Noel Hart

      Usuń
  3. "Szwajba" to świetne określenie i potrzebne, bo szajba na Szwaję to dość dpowszechne zjawisko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nowe określenie możemy uznać za powszechnie przyjęte

      Usuń
  4. Kończ, komin, kończ, bo jestem go ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zaczęłam coś innego :( ale jak znowu zrobi się zimno to wtedy będzie tempo ekspresowe

      Usuń
  5. Bardzo lubię czytać Szwaję ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym tygodniu rzuciłam się na coś innego

      Usuń
  6. Zbytnio nie przepadam za książkami na dwa dni , za często trzeba biegać do biblioteki ;-)
    Oczywiście od czasu do czasu i taką z biblioteki do domu przyniosę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam 719 starczy chyba na 2 tygodnie bo na urlopie jakoś brakuje czasu na czytanie

      Usuń
  7. Jak skończysz komin w tym roku, to na jesieni będzie jak znalazł.
    Szwaja potrafi zapewnić rozrywkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że to dopiero Luty więc chyba zdążę w tym roku

      Usuń
  8. Zestaw książek Szwai u mnie systematycznie się powiększa. Gorzej z czytaniem. Kończ robótkę, może po skończeniu zwijający się brzeg będzie atutem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie zwija bo to ten pruty a na drutach z tradycyjnym Ściągaczem 2x2

      Usuń

Dziękuję za wasze komentarze.
Miło mieć świadomość, że są ludzie z taką samą pasją.
Pozdrawiam