sobota, 8 października 2016

WDiC (41)Skandynawskie zabawki- Króliczki TILDA

Zakochałam się....
W skandynawskich zabawkach TILDA. I dla nich porzuciłam czytanie i kończenie swetra Cosy Hubby w którym już 3 razy prułam kołnierz....
Takie oto trzy króliczki uszyłam w ostatnich dniach.
Pierwszy jest już u nowej właścicielki, której zachwyt był niesamowity.
Te zabawki kradną serca.
Teraz powstają akcesoria dodatkowe typu czapeczka i szalik i na pewno powstaną jeszcze buciki. Mam jeszcze kilka dni, bo króliczek z swoją nową panią wraca do domu za około tydzień.









Pozdrawiam wszystkich którzy tu zaglądają.

poniedziałek, 26 września 2016

Ażurowy beret i kłopot z fotkami

Pomóżcie i poradźcie jak sfotografować beret kiedy nie dysponuje się odpowiednią głową?
zrobiłam berecik, który jest po prostu piękny, ale brakuje mi koncepcji jak go sfotografować żeby wyeksponować jego urodę?


piątek, 23 września 2016

WDiC (40) nowy projekt oraz ażurowe skarpetki

Mało będzie o czytaniu, ale zakupów (i nie tylko) wełenkowych ostatnio poczyniłam sporo  więc się pochwalę.
Na zdjęciu poniżej dzierga się Cosy Hubby dla małżona. On nigdy nie zachwycił się żadnym swetrem, a ten o dziwo przypadł mu do gustu od razu więc dziergam jak szalona i bardzo się staram żeby wszystko wyszło. Lubi swetry z rozpinanym na zamek golfem więc projekt Marzenki wydaje się dla niego stworzony, bo to sweter o sportowym charakterze. Mam nadzieję, że moja wersja wyjdzie chociaż w połowie tak ładnie jak ta Marzenki.....
boje się momentu kiedy dojdę do double knitting, ale będę się martwić jak przyjdzie na to czas. Puki co próbka wypadła obiecująco, ale z dwóch kolorów łatwo było dziergać.
Z jaśniejszej planuję czapkę i szalik kolory bardzo mi się spodobały i mam nadzieję, że w robótce wyjdą równie fajnie.
Czytelniczo przymierzam się do "Czasu burz" mojej ulubionej Charlotte Link. 
Wczoraj skończyłam słuchać audiobooka "Niewidzialny morderca"duetu Friss Agnete i Kaaberbol Lene. Mam ostatnio tak mało czasu, że nawet słuchanie zajęło mi ponad miesiąc. Niemniej książka warta polecenia. Młodzi węgierscy cyganie próbują sprzedać niebezpieczne radioaktywne materiały rozszczepialne. Nie mają pojęcia na co trafili. Książka ukazująca bardzo aktualne problemy.
 A teraz czas na skończony już projekt. Wydziergałam metodą od palców śmieszne ażurowe skarpetki.
Powstały z włóczki magic loop w cudnym kolorze sztormu na nefrytowym morzu do nabycia tu, którą wygrałam na Drutozlocie. Został jeszcze drugi kłębuszek więc dziergne jeszcze jedne bliźniacze z innym kolorem paluchów i pięt i będziemy się z córcią grzać w zimowe wieczory przed kominkiem i za każdym razem będę na nowo cieszyć się z wygranej. 


 jedyne co mi w metodzie od palców nie bardzo pasuje to zakończenie, jak za ciasno zamknę oczka to nie idzie założyć skarpet przez piętę. Jak luźniej to mi się nie podoba. Może macie jakiś sprawdzony sposób na elastyczne zamykanie oczek?

a  teraz najlepsze....specjalnie zostawione na koniec. Agnieszka z 7 oczek ufarbowała mi specjalnie to cudo o nazwie burzowe niebo i wspaniałym składzie 80% merino superwash 10% kaszmiru i 10% nylonu. Planuję z tego jakiegoś może nie do końca zwykłego zwyklaczka. 
Pozdrawiam i do następnego.

sobota, 17 września 2016

Koc Domino i Drutozlot 2016 Toruń

Dziś krótko.
1) Skończony właśnie kolejny koc w kratę ( w sumie to już mój 3 tego typu). Tym razem jednak bardziej męskich kolorkach, bo zrobiony na specjalne życzenie mojego 12 letniego chrześniaka, który przy wyborze kolorów stwierdził, że muszą pasować do "odzwierciedlać jego wnętrze" cytat oryginalny





koc zrobiłam z prawie 14 motków wełenki Himalaya Everday anti pilling na drutach 4,5 i jestem z niego bardzo zadowolona. Wyszedł duży 160x200cm, miękki i "mięsisty". 
Mam nadzieję, że nowy właściciel będzie zadowolony.
2) o dziewiarskim święcie tj.Drutozlocie 2016 zorganizowanym po raz drugi w Toruniu pisać nie będę, bo chyba wszystko zostało już napisane na wielu blogach, niemniej zachęcam wszystkich którzy się wahają i zastanawiają- naprawdę warto. Impreza świetne zorganizowana. Można było nabyć mnóstwo pięknych włóczek, powymieniać się poglądami i doświadczeniami z ponad 100 zwariowanych dziewiarek.
Zakupy to zdecydowanie największa pokusa. Właśnie czekam na dostawę kolejnej z 7 oczek, którą nabyłam z specjalnym drutozlotowym 15% rabatem więc poza 4 motkami przywiezionymi z Torunia w domku za chwilkę będzie kolejnych 5..... PRZECUDNEJ wełny z kaszmirem z której planuję zrobić sweter.
W każdym razie materiałów na nowe posty mam kilka
Było świetnie za rok wybieram się znowu!!!!!

piątek, 19 sierpnia 2016

Jak zrobić na drutach koc Domino (2)

Dopiero teraz udało mi się zasiąść i napisać kolejnego posta, chociaż koc już gotowy a zdjęcia są sprzed około miesiąca....no ale cóż na brak czasu nie mogę już nic poradzić, kiedyś niestety trzeba trochę pospać, ale, żeby było krótko i na temat:
1)tak u mnie wygląda początek kolejnego rzędu ten kocyk był zaplanowany na 7x9 kwadratów czyli około 160x200cm razem z plisą wokół wykonywaną na koniec
2) na drut nabieram metodą prostą 34 oczka, kolejne 35 oczek nabieram już na pierwszym kwadracie kolejnego rzędu


i takie to właśnie proste... potem już idzie jak z płatka znowu w co drugim rzędzie 3 oczka na środku razem, aż do zmiany koloru.
Jak co to odsyłam do części 1 .
Już na dniach post z gotowym kocykiem i wówczas kilka słów o wykończeniowej plisie.
W razie jakichkolwiek pytań piszcie śmiało bezpośrednio na maila na pewno odpowiem.
Zachęcam do nabrania odwagi na tego typu robótkę. Jeszcze niedawno nie wyobrażałam sobie tak dużej dzianiny, a tym czasem właśnie skończyłam już 5 :)



poniedziałek, 27 czerwca 2016

Jak zrobić n drutach koc Domino (1)

Przy okazji mojego ostatniego posta z kocem w kratę obiecałam dla chętnych mały tutorial z mojego sposobu łączenia kwadratów jak tylko zacznę kolejny koc. Właśnie zaczęłam nowy i dzisiaj  pierwsza część:
 1) moje kwadraty składają się z 69 oczek, w co drugim rzędzie przerabiam razem 3 środkowe oczka
 2) kiedy na drucie zostaje mi 5 oczek ucinam nitkę koloru który aktualnie przerabiam i łącze wełenki bardzo trwałym i prawie niewidocznym supełkiem



 3) teraz już zaczyna się właściwe nabieranie oczek. Jest banalne po prostu przewlekam wełnę przez oczka brzegowe poprzedniego kwadratu. Dzięki temu mam 34-35 oczek



 4) ponieważ nabierany kwadrat będzie stanowił pierwszy rząd koca to kolejne 34 oczka nabieram metodą prostą
 5) a tak prezentuje się lewa strona. Nie wiem jak wam, ale mi bardzo się podoba, a ponieważ nie lubię zszywać poszczególnych elementów to jest to dla mnie rozwiązanie idealne

 6) prawa strona
Ps. niedługo pokaże kwadrat brzegowy i środkowy drugiego rzędu
Pozdrawiam

niedziela, 26 czerwca 2016

WDiC (39) Misia i króliczka i "Klub ocalonych"

Tak szybko ucieka mi czas, że w zasadzie już przestałam się przejmować, że nie mogę zdążyć umieścić wpisu w środę. Poza tym czytam ostatnio zdecydowanie mniej lecz dziergam nadal sporo. Aktualnie mam rozpoczęte 3 projekty. 2 małe formy, które zamierzam skończyć w 2-3 dni i tradycyjnie już kocyk "Domino". Przy okazji robienia którego zapraszam Was na małe tutoriale jak krok po kroku zrobić taki kocyk.
Na czytniku już chyba 3 tydzień "Klub ocalonych" Lisy Gardner. Jakoś nie porywa mnie za bardzo, ale jednak ciekawość zakończenia gdzieś we mnie drzemie i codziennie do poduszki czytam po kilka stron. Jest to historia trzech brutalnie zgwałconych kobiet, które zrzeszają się w "Klub ocalonych". Sprawy bardzo się komplikują, kiedy oskarżony o gwałt zostaje zamordowany. Nagle cała uwaga i wina spada na kobiety....
 Natomiast robótkowo właśnie skończyłam dwie maskotki dla małych bliźniaczek. Ich mam dała proste wytyczne "maskotki nie mają być takie same".
 Więc pomimo, iż Misia i Króliczka są siostrami bliźniaczkami to jednak pięknie się różnią.
U góry wersja z oczkami z dużych koralików, które zostały zamienione na prośbę mamy dziewczynek na wyszywane oczka i muszę przyznać, że również bardzo mi się spodobały.
 a jako, że dziewczynki lubią się przebierać maskotki dostały jako niespodziankę spódniczki Tutu (mam nadzieję, że będą się podobały).
Pozdrawiam i do następnego